św. Jan Henryk Newman

Św. Jan Henryk Newman (1801-1890)

Konwertyta z Anglikanizmu na Katolicyzm, założyciel Oratorium w Anglii i Kongregacji, kardynał, inicjator szkół katolickich i Uniwersytetu Teologicznego, patron edukacji, teolog, filozof, poeta, autor hymnów kościelnych, pisarz, muzyk

– Nawrócenie na katolicyzm: 9 października 1845 r. 

– Święcenia kapłańskie: 1847 

– Kardynał 1879 – Beatyfikacja: 19 września 2010 r. 

– Kanonizacja: 13 października 2019 r. 

– Święto: 9 października 

– Ogłoszony Doktorem Kościoła: listopad 2025 r.

John Henry Newman ur. 21 lutego 1801 r. w Londynie, jako pierwszy z sześciorga dzieci. Jego ojciec – John Newman był bankierem, matka – Jemima Fourdiner pochodziła z Francji, była hugenotką.
Cała rodzina należała do wyznania anglikańskiego. J.H. Newman miał szczęśliwe dzieciństwo wraz ze swoim rodzeństwem: Charlesem, Hariett, Francisem, Jemmimą oraz Mary.
Rodzina była bardzo religijna, choć szczególny wpływ na praktykę wiary Jana Henryka miała babcia, która zachęcała go do gruntownej lektury Pisma Świętego. Newman, w Ealing, w szkole z Internatem, odznacza się wielkimi zdolnościami i pracowitością oraz talentem organizacyjnym.
Interesuje się historią, filozofią oraz sztuką, szczególnie muzyką. Bierze lekcje gry na skrzypcach. W wieku czternastu lat doświadcza kryzysu wiary, będąc pod wpływem filozofów związanych z ruchem Rewolucji Francuskiej ( Thomase Paine) oraz poglądami ateistycznymi i deistycznymi ( David Hume).
W wyniku kryzysu ekonomicznego i inflacji rodzina Newmanów jest zmuszona przeprowadzić się do Alton w hrabstwie Hampshire w 1816 r. W tym samym roku, Newman zapada na poważną chorobę, przez pięć miesięcy leży z wysoką gorączką. Jest to okres kiedy zaczyna się nawracać. Ewangelik, Walter Mayers, daje Newmanowi książki, po przeczytaniu których wraca Newmanowi pewność wiary i rozpoczyna silne poszukiwania pełni prawdy o Bożym Objawieniu. Czytał takich autorów jak Wiliam Romaine, Thomas Scott, Joseph Milner. Dzieła te odegrały ważną rolę w całym życiu Newmana. Do końca życia kierował się zasadą z dzieł Thomasa Scotta „świętość przed pokojem” oraz „wzrost jest jedynym dowodem życia”.
Jan Henryk zaczął poznawać teologię Trójcy Świętej, oraz pilnie studiował naukę Ojców Kościoła. Poszukiwania w wierze nie stały na przeszkodzie, aby na Kościół Katolicki patrzeć jak na kłamców i heretyków, a na Papieża jak na „antychrysta”. Od czasu odzyskania swej wiary Newman poczuł pragnienie życia w dobrowolnym celibacie.
W grudniu 1816 r., wraz z Ojcem, przeprowadza się do Oksfordu i tam rozpoczyna naukę w „Trinity College”. Był gorliwym i zdolnym studentem, lecz nie brał udziału w studenckich zabawach, co było przyczyną kpin ze strony jego kolegów. Cały czas rozwijał tam swój talent gry na skrzypcach, wykonywał koncerty, uczestniczył w życiu muzycznym Oksfordu.
W liście do swojej mamy pisze o skończonym kolejnym utworze muzycznym, który skomponował. Kiedy ukończył college wszyscy spodziewali się, że będzie wyróżnionym absolwentem, zakwalifikowano go jednak do grupy studentów, która kończy kształcenie na poziomie „poniżej normy”. Środowisko jego kolegów i większości nauczycieli uznało taką decyzję jako bardzo krzywdzącą wobec tak utalentowanego ucznia. W 1821 r. ojciec Newmana został bankrutem i Jan Henryk jako najstarszy syn wspiera swoją rodzinę dodatkową pracą, finansuje studia i wykształcenie rodzeństwa – daje prywatne lekcje, uzyskał też stypendium, którym się dzieli ze swoimi bliskimi.
W 1822 roku Newman staje się członkiem kolegium wykładowców Collegu Oriel, co daje mu stabilizację finansową i możliwość rozwoju. 13 czerwca 1824 r. przyjmuje święcenia diakonatu w Kościele Anglikańskim i ma wielkie pragnienie pracy misyjnej.
W październiku 1824 roku umiera ojciec Newmana i całe utrzymanie rodziny spoczywa na nim. Zostaje wikariuszem w parafii św. Klemensa. Prowadzi tam intensywną pracę duszpasterską, lecz dostrzega brak czasu na pogłębione studia Pisma Świętego i tradycji Kościoła.
W 1825 roku przyjmuje święcenia kapłańskie w Kościele Anglikańskim. W następnym roku zostaje wykładowcą w „Oriel College” i przestaje być duszpasterzem w parafii św. Klemensa. Poznaje i zaprzyjaźnia się z innym wykładowcą Richardem Froudem, który choć sam nie był katolikiem, rozbudził w Newmanie szacunek wobec Kościoła Katolickiego i wobec Maryi Dziewicy. Będąc wykładowcą, Newman z wielkim oddaniem troszczy się o dobro duchowe i materialne studentów, z którymi miał zajęcia.
W 1828 r. został pastorem kościoła uniwersyteckiego St. Mary. Pilnie studiuje naukę Ojców Kościoła. Po pewnym czasie rezygnuje z duszpasterstwa i całkowicie skupia się na badaniu początków myśli Kościoła.
W grudniu 1832 r. z grupą przyjaciół odbywa podróż, która mocno wpłynie na dalsze jego życie. Żeglując między portami Hiszpanii, Gibraltaru, Malty, Sycylii, zwiedzając Neapol i Rzym jest zafascynowany ich pięknem i bogactwem sztuki i kultury. Ponownie zapada na zdrowiu, będąc bliskim śmierci. Pisze wtedy najbardziej znany swój wiersz „Lead us kindly light” „Prowadź mnie błogie Światło”, w którym zapisuje swój stan ducha – zrozumienie swojej nicości i małości świata wobec Boga. Poddaje się całkowicie Bożemu Miłosierdziu i boskiemu prowadzeniu.
W czasie ciężkiej choroby ma wewnętrzną pewność, że nie umrze, gdyż Bóg ma wobec niego ważny plan w jego ojczyźnie – Anglii. Wraca tam i stoi na czele nowego ruchu zwanego oksfordzkim. W tym okresie kościół anglikański był mocno uzależniony politycznie od państwa, co odbijało się negatywnie na głoszeniu wiary. Ruch oksfordzki, który składał się w większości z profesorów tej uczelni, z Newmanem na czele, z wielkim zaangażowaniem zaczyna głosić duchową odnowę wiary.
Kazania Newmana przyciągały wielu słuchaczy, jego książki i broszury były bardzo popularne. Ruch ten kładł nacisk na zrozumienie wartości sakramentów Kościoła, znaczenie liturgii, kultu i osobistej pobożności, zbliżając się w swoich poglądach do Kościoła Katolickiego.
Po latach działalności w tym ruchu Newman przestaje się angażować i przenosi się do małej miejscowości – Littlemore, kilka kilometrów od Oksfordu. Tam wraz z przyjaciółmi, mieszkając w skromnych warunkach prowadzi życie prawdziwie monastyczne. W Littlemore zaczyna odkrywać głębię duchowości katolickiej, także w odniesieniu do Maryi i świętych Kościoła.
Opuszcza Kościół Anglikański, w którym odnajduje zerwanie z tradycją pierwszych wieków chrześcijańskich i wiele nadużyć w historycznej interpretacji wobec Kościoła Katolickiego. Wygłosił ostatnie kazanie „Rozstanie przyjaciół”, lecz jeszcze nie zostaje katolikiem.
Szukając przykładu doskonałej realizacji świętości w życiu wśród żyjących świadków wiary katolickiej w swojej ojczyźnie – w Anglii – zachwycił się osobą Ojca Dominika Barbieri, włoskiego pasjonisty, późniejszego błogosławionego kościoła, kapłana, który przybył do Anglii i w sposób całkowicie ewangeliczny, z niezwykła pasją i mocą głosił wiarę w Ojczyźnie Newmana.
8 października 1845 O. Dominik Barbieri zatrzymał się u Newmana w Littlemore. Newman odbył u niego spowiedź generalną i z kilkoma swoimi towarzyszami, po wyznaniu wiary katolickiej przyjął Chrzest Św. 9 października.
Newman opuszcza Littlemore i chce poznać katolików, zgromadzenia i charyzmaty w całej Anglii. Dr Wiseman proponuje Newmanowi, żeby wstąpił do Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri, lecz Newman jeszcze nie jest zdecydowany, który zakon, czy zgromadzenie ma wybrać.
Wyrusza w podróż po Europie, poznaje działalność różnych zgromadzeń – Dominikanów, Jezuitów, lecz kiedy znalazł się w Rzymie i poznał zasady życia Oratorianów – Filipinów, odczuł pokój w sercu i nabrał pewności, że duchowość św. Filipa Neri i Kongregacji Oratorium jest jego drogą, a jego głównym zadaniem jest przeszczepienie tego charyzmatu na grunt kościoła katolickiego w Anglii.
Newmana szczególnie zafascynowała intensywność w głoszeniu Słowa przez Filipa i jego uczniów, akcent na sprawowanie Sakramentów Świętych, ze szczególnym uwzględnieniem Spowiedź Św., otwartość na sztukę, zwłaszcza muzykę oraz „stabilitas loci” – stałość miejsca, dająca możliwość długofalowej pracy duszpasterskiej w danym środowisku, badanie historii Kościoła Katolickiego, obrona przed jej fałszowaniem, oraz prostota życia, która pozwala wypełnić najlepiej ewangeliczne przykazania.
W dniu 1 lutego 1848 r. zakłada w Maryvale, w Birmingham oratorium z młodymi konwertytami, także ze szczególnie ważną postacią poezji angielskiej – Wiliamem Faberem. Później następują różne próby zakładania oratoriów przez Newmana w innych miejscach Anglii. Na chwilę obecną oratoria św. Filipa w Anglii znajdują się w Birmingham, Londynie i w Oksfordzie.
W Londynie w 1850 r. Newman wygłasza serię wykładów, po których następuje wiele nawróceń i konwersji do kościoła katolickiego, który odzyskał możliwość oficjalnego funkcjonowania ze swoimi strukturami.
Nauczanie Newmana zostało docenione przez Stolicę Apostolską i otrzymuje on w uznaniu zasług na tym polu honorowy tytuł doktora teologii. W swoich wykładach zwraca uwagę na rolę świeckich i pisze „…chcę świeckich, nie aroganckich, nie pospiesznych w mówieniu i dysputach, lecz ludzi, którzy znają swoją religię (…), którzy tak dobrze znają swoją historię (Kościoła), że mogą jej bronić”.
Od 1853 roku do 1857 Newman jest rektorem i organizatorem katolickiego Uniwersytetu w Dublinie, w Irlandii. Intensywna praca, która nadszarpnęła jego zdrowie i wielkie trudności spowodowały, że zrezygnował z tej funkcji.
Przez kilka lat jest redaktorem pisma „The Ramble”, które przejął z bagażem negatywnego nastawienia do hierarchii Kościoła, a w którym nowy redaktor broni doktryny Katolickiej, często wbrew środowisku, w którym przyszło mu pracować.
W roku 1859 zakłada szkołę katolicką w Edgbaston – dzieło to rodzi się w wielkich bólach oszczerstw, fałszywych donosów, rozwija się jednak i przynosi piękne owoce.
W takich trudnych chwilach Newman uciekał się zawsze do modlitwy, aby te problemy rozwiązać. Jest on krytykowany przez anglikanów i katolików, nierozumiany, dlatego pisze „Apologię pro vita sua”, w której nie tyle przedstawia swoją biografię, co rozwój życia religijnego i duchowego z uzasadnieniem swoich poglądów. Dzieło „Apologia pro vita sua” pozwoliło katolikom dostrzec w Newmanie obrońcę kościoła i mądrego nauczyciela katolickiej doktryny.

John Henry Newman

W 1865 roku pisze słynny poemat „Dream of Gerontius” (Sen Geroncjusza), który stał się później librettem Oratorium, skomponowanym przez wybitnego angielskiego kompozytora Edwarda Elgara (1857-1934). Poemat pochodzący z 1900 r. opowiada o wędrówce pobożnego Geroncjusza ze świata żywych przed Boży Tron. Można w nim dostrzec ewolucję poglądów religijnych Newmana, którą upoetycznił w swoim dziele. Poemat ten jest także artystycznym sposobem przekazu teologicznej prawdy, którą św. Newman głosił w kazaniach o niewidzialnym świecie. W słynnym kazaniu pisał „Istnieje świat dwojaki: świat – posłużmy się wyrażeniem soboru nicejskiego – rzeczy widzialnych i świat rzeczy niewidzialnych; świat, który widzimy, i świat którego nie widzimy. Świat, którego nie widzimy, istnieje tak samo, jak ten który widzimy. (…) wiemy, że to, co widzimy, jest zasłoną, która ukrywa przed nami Boga, Jego świętych i Jego aniołów”.

Nauczanie Newmana wpływa na wiele konwersji na katolicyzm w Anglii i w innych krajach. W 1879 roku otrzymuje tytuł kardynała z rąk papieża Leona XIII, który podziwiał działalność Newmana.

Prowadzi nadal intensywną pracę pisarską, wymienia olbrzymią liczbę korespondencji z ludźmi, którzy szukają u niego porady i życiowych wskazówek. (W zbiorach Oratorium jest ponad 50 tysięcy listów Newmana!).

Zaczyna tracić siły, przestaje widzieć. Nie może już sam pisać, ale dyktuje swoje myśli. Nie może odmawiać brewiarza, więc w to miejsce odmawia różaniec. Z czasem traci także czucie w palcach i nie może modlić się nawet różańcem, więc recytuje z pamięci obszerne fragmenty Mszy, Pisma Świętego, nauczania świętych lub prosi współbraci aby czytali przy nim Pismo Święte czy dzieła teologiczne.

Umiera na zapalenie płuc 10 sierpnia 1890 r. Napisał tekst na swoje epitafium „ Ex umbris et imaginibus in veritatem die”. (Od cieni i wyobrażeń do śmierci w Prawdzie), a w ostatnim tekście w obliczu zbliżającej się śmierci pisze „Umieram w wierze jednego świętego katolickiego i apostolskiego Kościoła. Ufam, że umrę przygotowany i osłoniony sakramentami, które powierzył mi Pan, Jezus Chrystus, i w tej wspólnocie świętych, którą On zapoczątkował. (…) A ponieważ On zawsze tak gorliwie szuka tych, co się zbłąkali, pragnąłbym modlić się do Niego szczególnie za tych, co są poza prawdziwą owczarnią, aby ich do niej miłosiernie przywiódł, zanim umrą”.

Droga św. Newmana jest niezwykłym prowadzeniem Ducha Bożego, od wyznawania religii anglikańskiej, młodzieńczej niewiary, nawet ciemności magii, o której pisze w „Apologii pro vita sua”, do wspaniałej, świadomej świętości w Kościele Katolickim.

Niezwykłe jest odkrycie przez Newmana miłości do Maryi, która zasiała w sercu Newmana – dziecka – ziarno, które tak wspaniale wyrosło. W swoim dziele „Apologia pro vita sua” pisze, że w Littlemore przeglądał zeszyty z lat dziecięcych, w których zapisywał swoje pierwsze wiersze i odnalazł rysunek z figurą krzyża, a obok „coś co miało może wyobrażać naszyjnik, ale w czym nie mogę dopatrzyć się niczego innego jak rzędu nawleczonych paciorków z przyczepionym do tego małym krzyżykiem”. Dalej Kardynał stwierdza, że nigdzie nie mógł się spotkać z modlitwą różańcową, której nie ma w kościele anglikańskim. Został wybrany przez Maryję, we wspólnocie świętych, z umiłowanym św. Filipem Neri, którego stawiał jako wzór świętości dla całego Kościoła.

Jego cenne przemyślenia i teologiczne refleksje stały się cennym argumentem do utorowania drogi dla dwóch dogmatów maryjnych – Niepokalanego Poczęcia Maryi, który został ogłoszony przez Kościół za czasów Papieża Piusa IX, za życia św. Newmana, w 1854 r., oraz dogmatu Wniebowzięcia NMP Panny, który został ogłoszony przez Papieża Piusa XII w 1950 r.

Duchowość św. Newmana, jego dojrzałe człowieczeństwo, jego droga, na której było tak wiele przeszkód, jest ciągle aktualna dla ludzi naszego pokolenia i pokoleń następnych. Najczęściej Newmana przedstawia się jako intelektualistę, który może wydawać się teoretykiem i żonglerem słów i pojęć. Nie jest to prawdą. Był tak dalece zafascynowany naśladowaniem Jezusa, a z Nowego Testamentu postacią Apostoła Narodów – św. Pawła, że właśnie słowa nawróconego Szawła najlepiej charakteryzują życiową postawę św. Newmana, który był „wszystkim dla wszystkich” (por. 1 Kor 9, 20 nn.), dla intelektualistów, dla poszukujących, dla zagubionych, dla odrzuconych, dla cierpiących, dla dzieci i dla młodzieży, dla studentów. Św. Newman miał dla każdego cenne przemyślenia, każdemu wskazywał drogę Bożego Światła, Mądrości. Wskazywał drogę do ukształtowania sumienia, które przez wiarę i rozum odkrywa Bożą Prawdę i Miłość.

U św. Newmana było ogromne pragnienie uczestniczenia w Bożej świętości, którą stawiał przed światowymi zaszczytami, przed samozadowoleniem, przed posiadaną pozycją, najbliższą przyjaźnią, pokojem za wszelką cenę.

Św. Newman biegł jak św. Paweł ku wyznaczonej mecie, którą jest zbawienie, odrzucając blichtr świata. Wskazując innym ich błędy nigdy nie robił tego brutalnie, czynił wszystko łagodnie, wiedząc, że ten świat jest „woalką”, która okrywa prawdziwe i tętniące pięknem i dobrem życie wieczne. Kierował umysły i serca ku Niebu, tak jak czynił to św. Filip Neri.

Ta perspektywa wieczności dawała św. Newmanowi właściwe kryteria i proporcje do oceny tego co go spotykało. A było to niezrozumienie, nieufność, oszczerstwa, czy jawna wrogość, zarówno od wiernych i uczonych anglikanów, którzy czuli się porzuceni, jak i od wielu katolików, którzy nie ufali w szczerość jego nawrócenia.

Mając 45 lat, kiedy człowiek szuka już stabilizacji życiowej, porzuca bezpieczną pozycję poczytnego autora i kaznodziei, wybitnego pedagoga na uniwersytecie, porzuca finansową stabilność na rzecz wejścia w przestrzeń nowej wspólnoty katolickiej, w której zaczął wszystko od nowa.

Zrealizowała się jego młodzieńcza modlitwa z 1822 roku „Zbaw mnie Panie, od bezużytecznego życia, zachowaj mnie od zakopania mojego talentu w ziemi”.

W tej wydawałoby się po ludzku tragicznej sytuacji, Newman odnajduje pewność i pokój, którą można tylko wytłumaczyć głęboką ufnością Bogu, że to co robi jest dziełem Bożym, że Bóg posłuży się jego pracą, talentem, a nawet trudnościami, które go tak często spotykały, do ważniejszych celów.

Św. Newman stał się niezwykłym kierownikiem życia duchowego wielu osób, które nie radziły sobie z życiem, z wiarą, z przeciwnościami, miały wątpliwości w wierze i jej rozumieniu. Jasno wtedy wskazywał, że gdy nasze naturalne wysiłki spełzają na niczym, Bóg daje wzrost swoją łaską, która jest w stanie pokonać każdą przeszkodę.

Newman pisał „Złóż siebie całkowicie w ręce Maryi a ona zaopiekuje się tobą i przeniesie cię dalej. Ona będzie czuwała nad tobą, jak matka czuwająca nad chorym dzieckiem…”.

Św. Newman pomagał wszystkim – teologom odnaleźć wiarę, biednym pomagał materialnie, młodzieży w odnalezieniu drogi życiowej, w edukacji – zakładał dla młodzieży szkoły, pomagał rodzinom zmarłych, wszystkim których dotknęło nieszczęście, a w tym niezwykle zaangażowanym czasie duszpasterskiej pracy pisał najwspanialsze dzieła filozoficzne, teologiczne, literackie i muzyczne.

Rodzi się pytanie skąd na to brał czas i siłę? Newman zakorzeniony był w adoracji Najświętszego Sakramentu, którego pełnię Jego sakramentalnego wymiaru odkrył w Kościele Katolickim.

W swojej powieści „Loss and Gain” napisał o obecności Chrystusa w Tabernakulum „(…) czyniąca Kościół Katolicki innym, niż może być każde inne miejsce na świecie Obecność czyniąca go Świętym”.

Twierdził, że jeśli człowiekowi wydaje się, że wszystko stracił, to stając przed Najświętszym Sakramentem wszystko odzyskuje.

Św. Jan Henryk miał szczególne nabożeństwo do Serca Pana Jezusa oraz maryjne nabożeństwa, z których Różaniec kochał najbardziej, twierdząc, że on najlepiej prawdy wiary przekształca w modlitwę, wiarę i miłość do Boga.

Kochał swojego Anioła Stróża – nazywał go swoim najlepszym Przyjacielem „niezawodny aż po moją śmierć”. Kochał świętych, a szczególnie Filipa Neri, którego stawiał za wzór dla duchownych i świeckich.

W „Apologii pro vita sua”, kończąc ją, napisał „Zakończyłem te własne dzieje imieniem św. Filipa w dzień św. Filipa”, którego zasady – a zwłaszcza unikanie kłamstwa, oszczerstwa, afektacji, rzeczy które mają posmak światowości, stały się jego zasadami, i takimi zawsze starał się w życiu kierować.

Św. Newman z jednej strony podkreślał niezależność i indywidualność swojego sumienia, w uczciwym poszukiwaniu prawdy, z drugiej był człowiekiem wielkiego posłuszeństwa autorytetowi, zawsze w imię Prawdy, wolał cierpieć niesłusznie niż nie podporządkować się autorytetowi, lecz co należy zaznaczyć na kłamstwo, oszczerstwo, które dotyczył Prawdy zawsze odpowiadał ze stanowczością i głębią przemyśleń.

Św. Newman zwalczał liberalizm, subiektywizm i uczuciowość – egzaltację postanowioną na pierwszym miejscu w doświadczeniu wiary.

Wykazywał związek i brak sprzeczności między wiarą a rozumem. Temu zagadnieniu poświęcił książkę „Wiara i rozum”, która do dziś inspiruje Kościół.

Cenił piękno i sztukę, a zwłaszcza muzykę, cenił przyjaźń i budowanie relacji rodzinnych. Powtarzał, że nie można kochać ogólnie i w oderwaniu od najbliższych relacji. Jeśli kochalibyśmy wszystkich, poza tymi, którzy są nas najbliżej, to ta miłość byłaby fałszywa i niepełna.

Św. Newman był i nadal jest wielkim nauczycielem modlitwy. Z jednej strony, według jego poglądów, modlitwa jest czymś oczywistym dla człowieka wiary, ale św. Newman podkreśla pracę nad swoją modlitwą, traktując ją jako sztukę, której się trzeba nauczyć i praktykować ją nawet wtedy, gdy stygnie wiara. Modlitwa, nawet w ciemności duszy, doprowadzi nas z czasem do światła wiary.

Św. Jan Henryk uczył modlitwy indywidualnej jako trwania w Bożej Obecności, zachęcał do modlitwy wspólnotowej, liturgicznej, zapraszał do praktykowanie wszelkich form osobistej pobożności, zakorzenionej w tradycji, aby być nieustannie nakierowanym na duchowy wzrost.

Szczególną uwagę zwracał św. Newman na modlitwę rozmyślania, trwania w ciszy przed Bogiem. Podaje wiele praktycznych wskazówek. Na przykład plan rozmyślania: uświadomienie sobie Bożej Obecności, przeczytanie fragmentu Pisma Św, zagłębienie się w Boże Słowo oraz oddanie siebie w aktach wiary i miłości Bogu. „Ten kto się modli bez planu, traci wielką część przywilejów, które uzyskał dzięki łasce chrztu świętego”.

Wiara nie może być oparta na uczuciach, tylko na silnym fundamencie przekonań – na dogmatach. To jest właśnie największą siłą Kościoła Katolickiego, który trwa przez wieki i to właśnie pomaga podnieść się z największych upadków, pokonać ułomności, przejść bezpiecznie przez burze życia i kryzysy.

W „Apologii pro vita sua” pisał „ Od czasu gdy miałem 15 lat, dogmat był moją fundamentalną zasadą. Nie mogę zrozumieć jakiegokolwiek innego rodzaju religii; religia wyłącznie jako uczucie jest dla mnie snem i szyderstwem”.

W późniejszej wypowiedzi podtrzymuje swoje zdanie pisząc „Niektórzy wręcz uważają odczucia za istotę religii. Sądzą, że bycie wzruszonym jest równoznaczne z byciem duchowym. Zaniedbując podstawowe zadanie, by złapać w karby i zdyscyplinować swoje uczucia, nie mają żadnej siły wewnętrznej, by przejść przez pokusy jak inni; poszukują wciąż nowych stymulantów mających moc podtrzymania ich serca w stanie egzaltacji, która – jak się tego nauczyli – jest istotą życia chrześcijańskiego”.

Dla św. Newmana liczy się solidne wykonywanie obowiązków, praca nad uświęceniem, modlitwą, trwanie w sakramentach. Wola, decyzja i rozumność są ważniejsze niż uczuciowość, która jest stanem przejściowym. Chodzi o kształtowanie katolickiego charakteru człowieka i jego dojrzałe człowieczeństwo.

Littlemore Oxford – miejsce nawrócenia na Katolicyzm

Doskonałość według św. Newmana, o której pisze w „Krótkiej drodze do doskonałości” zamieszczonej w „Rozmyślaniach i modlitwach” „nie oznacza jakiejś niezwykłej służby, czegoś nadzwyczajnego albo szczególnie heroicznego (…) Ten więc jest doskonały, kto swą pracę codzienną doskonale wypełnia; nigdzie dalej nie potrzebujemy szukać doskonałości”.

Świętość według św. Jana Henryka ma się kształtować poprzez zwyczajne czynności. Młodemu człowiekowi radził „Jeśli zapytasz mnie, co masz czynić, aby być doskonałym, odpowiem: Nie leż w łóżku dłużej, niż wymaga tego czas odpoczynku, pierwsze myśli kieruj ku Bogi, pobożnie nawiedzaj Najświętszy Sakrament, odmawiaj w skupieniu Anioł Pański, jedz i pij na chwałę Bożą, dobrze odmawiaj różaniec, bądź skupiony, wystrzegaj się złych myśli, należycie odbywaj wieczorną medytację, codziennie rób rachunek sumienia, kładź się spać w odpowiednim czasie – i już jesteś doskonały”. („Rozmyślania i modlitwy”).

Znajomość i oddziaływanie myśli i duchowości św. Newmana wzrasta nieustannie. Wydaja się, że im bardziej świat gubi się w sprzecznych drogach, im bardziej wraca do starych błędów, które pojawiają się „w nowych szatach”, tym bardziej myśl św. Jana Henryka staje się konieczna do poznawania i zastosowania w praktyce, do odnalezienia głębi wiary w ludzkim życiu.

Założona przez św. Newmana Kongregacja w Birmingham oraz zainicjowana przez Wiliama Fabera, na prośbę św. Newmana, Kongregacja w Londynie, oraz najmłodsza w Oksford, która powstała w 1993 r., są w zlaicyzowanej Anglii miejscami żywej wiary i intensywnej działalności duchowej, edukacyjnej, intelektualnej i muzycznej.

W szkole prowadzonej przez oratorianów w Birmingham zdobył wiedzę i wykształcenie jeden z największych pisarzy nie tylko Anglii – J. R. R. Tolkien. W oratorium w Birmingham duchowi synowie św. Newmana, na czele z O. Fr. Morganem, który był prawnym opiekunem Tolkiena, ukształtowała się w nim silna wiara i katolickie przekonania, którym był wierny całe życie i które też przekazał swoim synom, a jego twórczość literacka, choć nie jest wprost katolicka, to poprzez przekazywane szlachetne ideały trafia do serc i prowadzi do odnalezienia autentycznej wiary i wartości.

Autor tego wprowadzenia jest przekonany, że pogląd św. Piusa X, który twierdził, że Newman zostanie uznany za doktora Kościoła jest prawdziwy i się spełni, gdy wołanie o światło i pewną drogę do zbawienia jest coraz większe.

Także katolicy w Polsce zawsze mogli liczyć na pomoc Kardynał Newmana. Św. Newman nigdy nie był w Polsce, przynajmniej na ten moment możemy tak stwierdzić, ale jego myśl i na pewno modlitwa towarzyszyła nam za jego życia, a teraz tym bardziej.

Z pism Św. Newmana wynika, że bardzo cenił Polaków za ich wierność Bogu na przestrzeni bolesnej historii naszej Ojczyzny, był przekonany, że zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem uratowało Europę przed islamizacją, bolał on nad losem naszej Ojczyzny, która była pod zaborami.

W 1858 r. Eleonora Ziemięcka (1819-1869), w dwa lata po wydaniu przez Newmana pięknej i głębokiej powieści „Kalista”, o niezwykłej miłości chrześcijanki z III wieku do niewierzącego żołnierza Rzymskiego, który pod jej wpływem odkrywa największą miłość – jaką jest Chrystus, tłumaczy to dzieło dla Polaków i w tanim wydaniu tej książki, w czasach kiedy na książki stać było tylko zamożnych, dociera z nią pod strzechy.

Eleonora Ziemięcka uważana jest za pierwszą kobietę w Polsce, która zajmowała się zawodowo filozofią. Zostawiła po sobie wspaniałą spuściznę dzieł filozoficznych i moralnych, na które poglądy Newmana miały znaczące oddziaływanie.

Tłumaczenie książki Newmana – „Kalista”, Ziemięcka dokonała z inicjatywy hr. Walerego Wielogłowskiego (1805-1865), wielkiego działacza na rzecz chłopów, który organizował im pracę i dbał o ich wykształcenie, a także chciał aby pogłębiali swoją wiedzę religijną.

Nie można nie wspomnieć o niezwykłym wpływie św. Newmana na Stanisława Brzozowskiego (1878-1911), na poglądy którego nadal powołuje się polska lewica, z pominięciem faktu, że w swoim krótkim życiu (żył 33 lata ) Brzozowski nawrócił się na wiarę katolicką, a myśl św. Newmana odegrała w tym bardzo znaczącą rolę. Stanisław Brzozowski umarł w 1911 roku, opatrzony sakramentami Kościoła Katolickiego, a jego ostatnie dzieła, także te które wprost mówią o poglądach Newmana, nie pozostawiają wątpliwości, że św. Jan Henryk Newman miał decydujący wpływ na zmianę poglądów marksistowskich na katolickie.

Książki św. Newmana były wydawane w Polsce okresu międzywojennego, także po II Wojnie Światowej, również w ostatnich latach widoczne jest w naszej Ojczyźnie zainteresowanie dziełami i myślą św. Newmana.

Autograf listu św. Newmana

Przewijanie do góry